Zamknijcie mnie za ten tekst, będę miał więcej wejść na bloga.

photo-1446669052213-5dcff53f1f3f

Kilka dni temu pani premier stwierdziła, że „uczciwi ludzie nie zajmują się hazardem”. Co zabawne – słowa te padły z ust osoby parającej się profesją polegającą na zabieraniu innym ich pieniędzy, życiu na ich koszt i urządzaniu im życia pod groźbą zamknięcia w więzieniu. Po prostu definicja uczciwego zajęcia.

 

To mnie właśnie rozwala. Ta łatwość z jaką ludzie oceniają rzeczy o których nie mają zielonego pojęcia, albo w całości je krytykują tylko dlatego, że sami czegoś nie robią.

Swego czasu regularnie zajmowałem się zakładami bukmacherskimi i wiem, że istnieje bardzo duża grupa osób o podobnym hobby. Przegrywają lub wygrywają mniejsze i większe sumy, analizują codziennie na co można postawić, mają systemy i strategie pozwalające uzyskiwać dochody z tego tytułu. Przyjemnie wspominam ten czas. Rozrywka dająca dużo emocji, a jak ktoś poświęci na to sporo czasu i ma wiedzę to również dochodów.

Podobnie chociażby z pokerem. Tu sam nigdy bardziej nie grałem, ale znam ludzi, którzy się tym zajmują. Każdy przyzna, że na najwyższym poziomie wymaga to dużego panowania nad emocjami, znajomości rachunku prawdopodobieństwa i praktyki.

Każdy hazard ma swoją specyfikę. Dziadek skreślający numerki w Lotto też ma prawo to lubić. Mimo, że na oko istnieje jakiś milion ciekawszych rozrywek, nawet w zakresie samego hazardu, ale każdy wie najlepiej na co przepieprzyć własny czas i pieniądze.

I co ci wszyscy ludzie robią takiego złego?

Co w tym nieuczciwego, że ktoś swoje pieniądze przeznacza na rozrywkę, która daje jemu satysfakcję, radość, czasem pieniądze?

Nie chcesz to nie graj.

 

Wiecie co jest nieuczciwe?

No, jak już pisałem – pycha polityków, którzy wiedzą lepiej co mamy robić. Przecież poker jest w Polsce nawet nielegalny.

A gdyby pani premier poważnie potraktowała własne słowa to demontaż hazardu powinna rozpocząć od likwidacji ZUS-u. Przecież to nic innego jak zakład o to czy umrzemy przed wiekiem emerytalnym tracąc składki czy dożyjemy i otrzymamy emeryturę.

Ale nie, to jest już w porządku.

 

Ach, co tu dużo pisać – jak mówił klask – szkoda strzępić ryja.