Oni są wokół nas, nie tylko w Brukseli i Paryżu. Tamci po prostu byli bardziej konsekwentni.

download

Gdyby islamscy terroryści znali zasady rozwoju osobistego z pewnością nie robiliby tak bezsensownych rzeczy jakie robią.

Wszyscy trąbią, żeby zająć się sobą, a nie rzeczami na które nie masz wpływu. A oni swoje. Zamachy w imię Wielkiego Celu, a życie osobiste leży.

Rozglądając się wokół dużo takich swojskich terrorystów. Inne Wielkie Cele, ale życie osobiste leży podobnie. Plus jest taki, że przynajmniej nie mordują.

 

Rozumiem terrorystów, bo posiadanie Wielkiego Celu jest bardzo ludzkie i powszechne. Łatwiej jest poddać się Kolektywowi i poczuć się częścią Czegoś Większego niż zająć się sobą i zdać sobie sprawę, że jest się kowalem własnego losu. Porażki bolą wtedy bardziej, bo bierzemy za nie pełną odpowiedzialność i nie jest ona rozmywana w kolektywnej toni. Stworzenie własnych celów też jest trudniejsze, dlatego tak wiele osób to „pseudorozwojowcy”, którzy chcą osiągać cele, które są akurat modne, a nie takie, które sami wymyślili.

Terroryści i wszyscy inni kolektywiści patrzą na innych jak na figurki na szachownicy, które należy przestawić tak, żeby osiągnąć jakiś swój upragniony rozkład figur. Zamiast zająć się własną figurą – nie mogą znieść, że te pozostałe stoją w innych miejscach niż by chcieli.

 

Terroryści mają Wielki Kolektywny Cel – w imię religii chcą ukarać niewiernych i poświęcić życie zaleceniom Bóstwa.

Politycy mają Wielki Kolektywny Cel – w imię swoich ideologii chcą Żeby Ludziom Było Lepiej I Żeby Promować Dobre Wzorce. Żeby naród to, żeby społeczeństwo tamto.

Obrońcy Wielkiej Polski I Europy chcą obronić „nas” przed islamem, więc wypisują posty w Internecie o Sobieskim pod Wiedniem i polskiej dumie. Ci śmieszniejsi tworzą specjalne patrole, które „bronią polskie kobiety”, które tańczą z niepolskimi nieSebami.

Wielcy Artyści chcą żeby inni płacili pod przymusem w podatkach na ich Wielkie Dzieła, bo tylko ich dzieła są wielkie, a ludzie są głupi i niekulturalni. Poziom czytelnictwa leży, ludzie nie oglądają „ambitnych” filmów, lektury w szkole są złe. Bla, bla, bla, dajcie więcej kasy, musimy was wychować.

 

Wszystkich ich łączy zamiłowanie do ingerowania w życie innych, wypowiadania się w liczbie mnogiej, zabierania innym życia i pieniędzy, a także narzucania swojej moralności siłą.

 

Tak, wolę tych Sobieskich ze stadionów niż śniadych terrorystów, ale jestem pewien, że gdyby ci Sobiescy urodzili się bardziej na południe to zachowywaliby się podobnie.

A ja powtarzam, rzucając o ścianę strączkami: zajmijcie się wszyscy sobą i skończcie uszczęśliwiać innych na siłę.