Nic tak nie inspiruje do blogowania jak głupie komentarze na Facebooku.

qqqq

Miałem pisać o czymś innym, ale przeglądając Facebooka w oczy rzuciło mi się zdjęcie piłkarza Grzegorza Krychowiaka ze swoją dziewczyną.

O, to.

No, ładnie. Jako że natrafiłem na nie poprzez grupę poświęconą modzie męskiej to pewnie pooglądałbym outfit Krychowiaka i jego partnerkę, a potem zajął się czymś innym, ale spojrzałem jeszcze na komentarze.

No, i tu to był dramat. Dosłownie.

Kto to, kurwa, pisze?

 

Śmieszno-spostrzegawczy




Napiszcie to jeszcze dziesięć razy, bo nikt tego nie zauważył.

Ogólnie nie uznaję tematów tabu, ale ci ludzie nie mają za grosz wyczucia taktu, co szczerze pisząc jest dla mnie zdumiewające. Tyle lat żyć na świecie i nadal się tego nie nauczyć. To przecież ważniejsze niż alfabet i tabliczka mnożenia łącznie. Jeden z największych paradoksów pewnej grupy facetów, która totalnie nie ma wyczucia do kobiet to używanie szczerości tam gdzie jest to absolutnie zbędne, a unikanie jej wtedy kiedy jest to atrakcyjne i pożądane.

Co trzeba mieć w głowie, żeby pod nazwiskiem rozwodzić się nad cyckami dziewczyny piłkarza, kiedy widzą to wszyscy twoi znajomi? Po co oznajmiać im, że jest się idiotą bez poczucia taktu?

Cóż – przemysł porno zaciera ręce. Oby tak dalej, panowie.

 

Ci co wiedzą najlepiej





Od czego by tu zacząć…

Po pierwsze – fascynuje mnie łatwość z jaką ludzie wydają sądy na tematy w których nie mogą mieć żadnej wiedzy.

Po drugie – fascynuje mnie chęć podzielenia się opinią na prywatne sprawy osoby publicznej na jej profilu. Myślicie, że jego to cokolwiek obchodzi?

Po trzecie – fascynuje mnie zdziwienie tym, że najbardziej atrakcyjne kobiety wybierają najbardziej atrakcyjnych mężczyzn.

A z kim miałaby być dziewczyna Krychowiaka? Z Sebą z ławki spod bloku, który nie ma nic i pisze kretyńskie komentarze na Facebooku zamiast ogarnąć swoje życie?

To jest ta różnica. Jedni żyją, a drudzy oglądają i komentują życie tych pierwszych.

Będąc Célią raczej nie miałbym wątpliwości, który wybór jest lepszy.

 

Fanki naturalności




Żeby nie było, że tylko faceci piszą głupie komentarze.

Symptomatyczne jest to, że jedyne negatywne komentarze na temat wyglądu partnerki Krychowiaka to te pochodzące od kobiet. Widocznie nie takie złe sobie te cycki zrobiła, co?

Zaryzykuję i jako uzewnętrzniający się bloger napiszę coś wielce kontrowersyjnego: według mnie wygląda dobrze, podoba mi się, jest bardzo atrakcyjna.

Mogę być pusty, będę chociaż w dobrym towarzystwie – z Krychowiakiem.

I jeszcze z paroma miliardami mężczyzn. Na szczęście komentujące panie w końcu przekonają nas, że to płytkie i ona wcale nie wygląda dobrze.

Zresztą – obojętnie czy ma za duże, za małe czy w sam raz. Jesteście takie same jak ci faceci wyżej. Wyglądacie żałośnie komentując piersi na Facebooku. I to bardzo. Serio. I to wygląda jak zazdrość. Leciutko.

 

Najgorsi ludzie

Unikając Pudelków i innych tego typu przybytków można żyć – jak ja – w mydlanej bańce. Takiej pozbawionej osobników, którzy są w stanie poświęcać swój wolny czas na komentowanie życia osób publicznych.

A oni jednak istnieją. Ludzie nieznani, którzy radzą tym znanym, żeby zmienili dziewczynę lub się jej trzymali. Że ich dziewczyna ma sztuczne cycki, albo ma super cycki. Że jest z nimi dla kasy, albo, że powinni wziąć z nią ślub.

I piszą tysiące komentarzy pod nazwiskiem. Bez poczucia żenady i uważając to za normalne.

Komentujący nigdy nie znajdą się po drugiej stronie lustra. Nie starczy im czasu. Komentarze się same nie napiszą.