Nie wszyscy czytają wszystko z mojego bloga – co oczywiście jest wielkim błędem – ale wychodzę naprzeciw. Zestawienie największych hitów roku. Enjoy, friends.

hpjsku2uysu-carlos-muza

  1. Najgorsza rzecz jaką kobiety robią na Facebooku

photo-1434123700504-d8cfba6a12c8

Ona: „Nie kłóć się ze mną”. On: „Dlaczego?” Ona: „Bo prędzej czy później i tak sam przeprosisz”. 2 tysiące lajków. Nieźle, co?

Szukam prawdziwego mężczyzny. Nie interesuje mnie żaden niedojrzały cipeusz, który lajkuje zdjęcia rozebranych dziewczyn i który co weekend imprezuje do białego rana”. Tutaj jeszcze lepiej, 4,6 tysięcy polubień.

Chyba byłam ślepa, bo skurwysyńsywo masz wypisane na twarzy”. Aha. Tutaj gorzej, tylko 1,1 tysiąca.

Przykładów można mnożyć. Wszystkie te strony i grafiki łączy jedno – skupiają wokół siebie same kobiety, które lajkują to i poklepują się nawzajem po internetowych plecach. A ja się pytam – czy od tego lajka ten jej znajomy skurwysyn pomyśli „no, rzeczywiście, postępuję źle”, a ten cipeusz stanie się prawdziwym mężczyzną?

Przeczytaj całość


  1. Gdy robisz coś, co ci nie wychodzi, ktoś obok nie robi nic

rwjydnhatw-alex-wong

Smutne jest, że tyle z tych świetnych osób, które realizują swoje pasje, angażują się w coś co daje im spełnienie, czy ogólnie chcą od życia czegoś więcej – tak często nie docenia samych siebie.

Są źli na siebie, bo odpuścili. Bo coś im się nie udało. Bo angażowali się, a nic nie osiągnęli. Bo złamali się. Bo znowu im nie wyszło. Bo ich nie doceniono. Bo nie zrobili wszystkiego co chcieli.

Ludzie, spójrzcie wokół. „Normalne” jest tutaj leżenie i czekanie na cud. Na lepsze życie, które przyjdzie samo jak się będzie wznosić o nie modły. Na emeryturę, bo nie trzeba będzie nic robić. Na spanie, godzinę szesnastą czy siedemnastą, weekend, na cud, na jutro, na motywację. Na cokolwiek co zdarzy się kiedyś, bo to teraz nie jest wystarczająco dobre.

Przeczytaj całość


  1. Najgorsi ludzie w Internecie. Case study Grzegorza Krychowiaka

qqqq

Unikając Pudelków i innych tego typu przybytków można żyć – jak ja – w mydlanej bańce. Takiej pozbawionej osobników, którzy są w stanie poświęcać swój wolny czas na komentowanie życia osób publicznych.

A oni jednak istnieją. Ludzie nieznani, którzy radzą tym znanym, żeby zmienili dziewczynę lub się jej trzymali. Że ich dziewczyna ma sztuczne cycki, albo ma super cycki. Że jest z nimi dla kasy, albo, że powinni wziąć z nią ślub.

I piszą tysiące komentarzy pod nazwiskiem. Bez poczucia żenady i uważając to za normalne.

Przeczytaj całość


  1. Zmiana jest możliwa, czyli o „Płonąc w atmosferze” Vincenta

WP_20160528_009

Praktyka zawsze wygrywa z teorią. Możesz wytłumaczyć ludziom cokolwiek na płaszczyźnie logicznej, ale zwykle kiedy nie dodasz do tego przykładów nie przekonasz ich. Przykładowo (a jakże!) – każda dyskusja polityczna głębsza niż bycie za lub przeciw Kaczorowi prowadzi w końcu do pytania „a gdzie to funkcjonuje?”.

Bo nieważne jest czy to co mówisz jest logiczne, spójne, mające liczne zalety i niewiele wad. Ważne jest zwykle dla ludzi czy ktoś już tak zrobił i czy to się sprawdza. Ludziom nie przychodzi do głowy, że ten pierwszy nie mógł tak pytać, bo musiał robić.

Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia się ten jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to coś robi”. Einstein.

 → Przeczytaj całość


  1. 3 rozwojowe książki bez pieprzenia

photo-1431608660976-4fe5bcc2112c

Napisać, że na rynku książek o rozwoju osobistym syfu jest mnóstwo to nie napisać nic. Wystarczy przejść się do Empiku i przejrzeć same tytuły. Mnóstwo książek motywacyjnych, o relacjach, o biznesie, o samodoskonaleniu. Kopie kopii kopii i mielenie tego samego. Dużo ogólników, dużo banału, dużo robienia pieniędzy na naiwności innych.

W związku z tym nic dziwnego, że wiele osób zraża się i skreśla wszystkie te pozycje sprowadzając je do filmików typu lejemy się po mordzie, bo jesteśmy rozwojowi, stron o smutnych trenerach rozwoju osobistego i postulatów delegalizacji coachingu.

Wszystkim tym osobom, a także mniej radykalnym lub całkiem życzliwych wobec tego rodzaju literatury – polecam dziś trzy książki, które są dobre. Na wielu blogach znaleźć można całe listy pozycji, które są polecane. Wtedy jednak nigdy nie wie się co najlepiej wybrać, szczególnie jeśli ma się chromosomy XX. Dlatego książki będą trzy i tylko trzy.

Gdyby młodszy ja zaprosił mnie na swoją osiemnastkę – dałbym mu w prezencie te trzy książki. Czytaj, głupi.

 → Przeczytaj całość


  1. 5 banałów, które ułatwiają życie gdy o nich nie zapominasz

photo-1466193341027-56e68017ee2d

Ludzie lubią komplikować. Mają wielkie plany, wielkie marzenia, chcieliby osiągać same sukcesy, ale z drugiej strony sami nie wierzą w ułatwiające ich realizację przekonania, które uznawane są za „banalne”.

Tak jakby ktoś chciał liczyć całki nie umiejąc poprawnie dodawać. Tak jakby 2 plus 2 czasem równało się 4, ale często też 5, 6 lub 7.

Nie każdy całkuje, więc nie każdy musi umieć dodawać. Problem polega na tym, że żyjemy wszyscy, więc nieprzyswojone życiowe banały to problem, który wychodzi raczej częściej niż rzadziej.

  → Przeczytaj całość


  1. 10 kłamstw, które słyszą maturzyści

photo-1450101499163-c8848c66ca85

Jest ważne co wybierzecie na maturze

Jedną z gorszych rzeczy na świecie jest ślepa konsekwencja i przekonanie, że trzeba brnąć w ścieżki, które nam nie odpowiadają.

Jak twój wybór majzy czy przyry okaże się błędnym – zmienisz go, wcześniej lub później. To co wybierasz na maturze świadczy tylko o twoich przekonaniach w danym momencie. A nie o twoim przekonaniach na zawsze, które zdeterminują wszystko i zawsze.

Przeczytaj całość


  1. Co mówią grube kobiety?

download

Nie, nie każda gruba kobieta jest chora i tak, większość przy zaangażowaniu się jest w stanie wyglądać dobrze.

Nadwaga kobiety zwykle mówi o tym, że jej się nie chce. Dobrze wie, że wygląd jest ważny, więc nie wierzę, że nie chciałaby tego zmienić. Łatwiej jest jednak chodzić z ładniejszą koleżanką na imprezy i z zazdrości psuć jej zabawę. Łatwiej jest wmawiać sobie i innym miliony wymówek na to, że traktuje się swoje ciało jak śmietnik.

Przeczytaj całość


  1. Usunąłem Tindera i tobie też to polecam

photo-1470921097037-7c779aba59cd

Świat w którym wszyscy programują cię, że rozmawianie tylko z tymi, których znasz jest normalne, choć o waszej znajomości zdecydował los – trafienie do jednej klasy, pracy czy poznanie się przez wcześniejszych, równie przypadkowych znajomych. Świat w którym faceci wychodzą „na miasto” i siedzą z telefonami w rękach szukając kobiet na Tinderze, choć wokół mnóstwo jest takich, które też wyszły z domu, żeby kogoś poznać. Świat w którym faceci widzą codziennie kobiety, która im się podobają, ale są w stanie rozmawiać z nimi tylko przy użyciu klawiatury. Świat w którym aplikacje i portale randkowe mają się świetnie, a strony pornograficzne to jeden z lepszych biznesów. Wszystko to kręci się dzięki temu, że powiedzenie zwykłego „cześć” dla pozornie silnego i niezależnego mężczyzny staje się barierą nie do przezwyciężenia. I robimy z tego wszystkiego wielkie halo, choć w gruncie rzeczy wszyscy chcemy od siebie podobnych rzeczy. Zauważenia, poczucia wyjątkowości i spędzenia przyjemnie kilku chwil, które zbiegiem okoliczności przeżywamy wspólnie na tej planecie.

Przeczytaj całość


  1. Które kobiety się nie szanują?

165aTVpzTXGMXu1azUdy_IMG_8468

Jeśli chodzi o dynamikę damsko-męskich interakcji – kobiety mają gorzej. Od małego są wychowywane w kulturze, która wmawia, że wolno im mniej. Powinny czekać na pierwszy, drugi czy ostatni krok mężczyzny, bo nie wypada im przejmować inicjatywy. Nie mogą robić tego czy owego na n-tej randce, bo zostaną nazwane łatwymi. Nawet nie na randce – integrowanie się z nieznajomymi w klubach przebiega w dużo szybszym tempie gdy w pobliżu nie ma dalszych znajomych, mniej zaufanych koleżanek czy wychowanych na tych samych przekonaniach kolegów, którzy za plecami będą nazywać je obraźliwie, bo sami nie będą z nimi w tych „strasznych” rzeczach uczestniczyć.

Przeczytaj całość